Ania, ZUS i firmy ubezpieczeniowe

Marek Siudaj
Źródło: Parkiet 19.01.2005 r.

 

Do połowy tego roku mają powstać projekty ustaw o funduszach emerytalnych typu B, (czyli bezpiecznych) oraz o sposobie wypłaty świadczeń z II filaru. Największe szansę na otrzymanie tego zadania maja firmy ubezpieczeniowe oraz ZUS. Niewykluczone jednak, że powstanie nowa instytucja, którą prezesi towarzystw emerytalnych nazywają „Ania”.
Reforma emerytalna, która ruszyła w 1999 roku, jest mniej więcej na półmetku. Wiadomo, bo wiem, kto zbiera i do kogo trafiają składki, ale nadal nie wiadomo, kto i w jaki sposób będzie wypłacał te świadczenia. Wcześniej była mowa o zakładach emerytalnych -nowych instytucjach, które zostałyby powołane wyłącznie do tego celu i miałyby ze sobą konkurować. Teraz o zakładach mówi się w czasie przeszłym – tak przynajmniej wynika z konferencji poświęconej zmianom w systemie emerytalnym, a zorganizowanej przez Instytut Rozwoju Biznesu.

 

Wszystkim równo

Wiadomo już, że – zgodnie z regulacjami Unii Europejskiej – emerytury będą wypłacane na podstawie jednolitych dla obu płci tablic śmiertelności. Ma to zapobiec dyskryminacji kobiet pod względem wysokości świadczeń emerytalnych, bo prowadzi do tego, że przy takiej samej kwocie oszczędności kobieta otrzyma taka samą wysokość świadczenia. Tyle tylko, że oznacza to, że mężczyźni sfinansują część emerytur kobiet. Dlaczego? Ponieważ te żyją dłużej i jest ich więcej. Wiadomo też, że głównym – jeśli nie jedynym – produktem będzie świadczenie o stałej wysokości, wypłacanej w jednej kwocie do końca życia (tzw. annuitet). To, bowiem pozwoli uniknąć sytuacji, w której część osób najpierw wykorzystała cały zgromadzony kapitał, a następnie musi być wspomagana przez państwo. Z kolei dzięki temu, że część uczestników systemu umrze zanim wyczerpie się zgromadzony przez nich kapitał, możliwe będzie sfinansowanie świadczeń dla tych, którzy będą żyć bardzo długo. To oznacza jednak, że przy wypłacie świadczeń nie będzie dziedziczenia środków – które jest wpisane w system funduszy emerytalnych. Takie rozwiązania będą oznaczać, że część osób najlepiej zarabiających dostanie mniej niż wynikałoby ze zgromadzonego kapitału. Jednak – według profesora Marka Góry – złym rozwiązaniem byłoby wypłacanie części zgromadzonych środków najlepiej zarabiającym.
– Lepszym pomysłem byłoby obniżenie progu zarobków, które są zwolnione z wpłat na ubezpieczenie emerytalne – powiedział.
– Teraz zaprzestaje się wpłacać pieniądze na system emerytalny powyżej 30-krotności średniego wynagrodzenia. Z czasem trzeba będzie to obniżyć do 24-krotności, potem 18-krotności itd.

 

Kto wypłaci?

Pomysłów na to, kto będzie wypłacać świadczenia, jest wiele.
– Jednym z możliwych rozwiązań jest powołanie nowej instytucji, która zajęłaby się przekazywaniem ubezpieczonym emerytur z I i II filaru – powiedział prezes PTE Bankowy Krzysztof Lutostański. – Od słowa annuilel nazwaliśmy ją Ania – dodał. Innym rozwiązaniem jest powierzenie tego zadania firmom ubezpieczeniowym.
– Mają one doświadczenie w zarządzaniu rezerwami ubezpieczeniowymi i już istnieją, co pozwoliłoby na uniknięcie kosztów powoływania nowej instytucji – powiedziała Agnieszka Chłoń-Domińczak. wiceminister polityki społecznej. -I pewnie spośród tych możliwości – jedna instytucja i firmy ubezpieczeniowe – wybierzemy ostateczną propozycję – dodała.

 

Co z typem B?

Projekt ustawy o sposobie wypłaty emerytur ma być gotowy w połowie roku, jednak jego uchwaleniem zajmie się już nowy parlament. Także nowy parlament zdecyduje o tym, jak będą wyglądać bezpieczne fundusze emerytalne, (czyli typu B).
– Jesteśmy w trakcie tworzenia zespołu, złożonego z przedstawicieli PTE, nadzorcy i resortu, który będzie się zajmować funduszami typu B – powiedziała A. Chłoń-Domińczak. Resort ma już kilka pomysłów, co do kształtu funduszy typu B. Jednym z problemów, które trzeba będzie rozwiązać, jest to, czy mają one być obowiązkowe, czy dobrowolne. Przedstawiciele PTE skłaniali się do pierwszego rozwiązania. A. Chłoń-Domińczak ma inny pomysł. – Można byłoby wprowadzić rozwiązanie, w którym przejście do funduszu typu B byłoby w pewnym wieku obowiązkowe. Jednak ubezpieczony mógłby – na wyraźne, życzenie – pozostać w dotychczasowym funduszu – stwierdziła. Projekt nowelizacji ustawy o OFE, zawierający przepisy o funduszach typu B. również ma być gotowy do polowy roku.

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter
Powrót...

O IBD