Powered by Smartsupp Trzeba być na czasie - IBD Business School

Trzeba być na czasie

24.10.2003

ibd

Sylwia Szparkowska

 

Dużą popularnością cieszą się kursy, na których można dowiedzieć się, jak zmieni się prawo po wejściu Polski do Unii Europejskiej

  • Firmy chętnie korzystają ze szkoleń z rachunkowości i z podatków
  • Kursy prowadzą także niepubliczne szkoły wyższe

Kursy specjalistyczne, na których można zdobyć wiedzę w określonej dziedzinie, to tzw. szkolenia twarde. Cieszą się niesłabnącą popularnością, bo przepisy często się zmieniają, a firmy chcąc za zmianami nadążyć, muszą wysyłać na kursy pracowników, by uzupełniali wiedzę.

— Dla firmy dostęp do specjalistycznej wiedzy jest ważny, a szkolenia ułatwiają dostęp do niej. Każdy błąd w rachunkowości czy nieznajomość prawa pociąga za sobą przecież skutki finansowe — mówi Monika Oleksiuk, menedżer ds. rozwoju z Ernst and Young Academy of Business.

W ostatnich kilku miesiącach dużą popularnością cieszą się kursy dotyczące zmian w prawie po naszym wejściu do Unii Europejskiej.

— Po naszej integracji zmienią się na przykład zasady płacenia podatków czy obliczania czasu pracy, dlatego kursy, na których można się o tych zmianach dowiedzieć, są bardzo popularne – tłumaczy Elżbieta Kaźmierczak, szefowa działu szkoleń Fundacji Rozwoju Rachunkowości.

– Zaczną też obowiązywać nowe uregulowania obrotu towarowego z krajami Unii Europejskiej i związanego z nim prawa celnego i akcyzy, dlatego przygotowujemy ofertę szkoleń także z tego zakresu — doda je Małgorzata Gula, prezes Instytutu Rachunkowości i Podatków.

Duże firmy chętnie korzystają też z unijnych szkoleń rachunkowych, bo od 2005 roku wszystkie firmy notowane na giełdach europejskich będą musiały prowadzić rachunkowość i sprawozdania finansowe według jednakowych zasad.

— Największe polskie firmy już się do tego przygotowują — wyjaśnia Monika Oleksiuk. – Ta wiedza jest potrzebna dyrektorom finansowym i głównym księgowym.

Są także oferty szkoleń np. z rozliczania kosztów reprezentacyjnych w firmie, wycen funduszy inwestycyjnych czy zajęć dla dyrektorów finansowych (np. w Instytucie Rozwoju Biznesu prowadzone są dla nich szkolenia pod nazwą Akademia Controlingu Profesjonalnego).

Im bliżej wejścia do UE, tym większym zainteresowaniem cieszą się kursy dla audytorów i szkolenia z audytu wewnętrznego. – To coraz modniejsze, firmom zależy na określaniu ryzyka i minimalizowaniu go – tłumaczy Oleksiuk. – Audytu wewnętrznego wymaga też Unia Europejska od tych instytucji, które korzystają z jej środków.

Firmy chętnie podejmują też szkolenia, które pomogą im przygotować się do zakończenia roku rachunkowego i podatkowego. W 2002 r. zmieniła się ustawa o rachunkowości. — Ostatnio często szkolą się księgowe w związku z wprowadzaniem przez ZUS programu Płatnik – mówi Mariusz Staniurski z Inforu.

— Pracownicy przedsiębiorstw państwowych korzystają przede wszystkim ze szkoleń związanych z prawem pracy i sferą zamówień publicznych — dodaje Elżbieta Kaźmierczak z Fundacji Rozwoju Rachunkowości.

Ciekawą propozycją są kursy, dzięki, którym można uzyskać międzynarodowe certyfikaty ACCA. Te programy trwają dwa lata i dają międzynarodowe uprawnienia rachunkowo-księgowe. — Dziś przychodzą na nie osoby coraz młodsze, nawet tuż po studiach, a gdy je wprowadzaliśmy, udział brała głównie kadra kierownicza – mówi Oleksiuk.

Bardzo pomocne są też, tzw. szkolenia aktualizacyjne, dzięki którym pracownicy działów finansowych mogą uzupełniać swoją wiedzę. – Z naszych obserwacji wynika, że takie krótkie szkolenia, poruszające jeden wybrany temat, są coraz popularniejsze — mówi Małgorzata Gula z IRIP.

Największe firmy szkoleniowe organizują takie kursy w zasadzie przez cały czas. Eksperci oceniają, że aby być na bieżąco przy naszym zmieniającym się prawie, trzeba uzupełniać wiedzę raz na 4 —5 miesięcy.

Zdarzają się też szkolenia przygotowywane na zamówienie konkretnych firm. – W branży ubezpieczeniowej na przykład uczymy badania sprawozdań firm ubezpieczeniowych — tłumaczy Staniurski.

Firmy szkoleniowe współpracują także z uczelniami wyższymi. — Od tego roku przygotowaliśmy, po raz pierwszy, wspólnie ze Szkolą Główną Handlową, studia podyplomowe — mówi Monika Oleksiuk. — Łączą one nasze doświadczenie praktyczne z podstawą teoretyczną, którą daje SGH.

Szkolenia prowadzą też niepubliczne szkoły wyższe. Organizują zazwyczaj, kilkudniowe kursy, na których wykładają naukowcy. – Widzimy, że wielu uczestników przychodzi do nas ze względu na kadrę, która prowadzi kursy — przyznaje Anna Opalińska z Instytutu Rozwoju Biznesu. — Dzięki temu, że często prowadzą je profesorowie, nasi słuchacze mają dostęp do najbardziej aktualnej wiedzy.

 

Źródło: Rzeczpospolita 29-10-2003